|
Artykuł
16 lipca 2010 (23:13)
METAL FEST 2010 ZIELONA GÓRA
Parę minut po osiemnastej na scenie pojawił się zielonogórski band NARCHEL, który zaserwował zgromadzonej publiczności półgodzinny set dobrej mieszanki death metalowej muzy. Ciekawostką zasługująca na uwagę było to, że większość utworów było z polskim tekstem, co nie zawsze jest spotykane na naszej rodzinnej scenie. Wokalujący basista próbował podrywać publiczność do wspólnej zabawy jednak chyba palące słońce niezbyt pozwalał się poruszać tego dnia.
I oto w prażącym słońcu na scenie pojawił się kolejny lokalny przedstawiciel zespół KATARAKTA dający niezłego czadu. Ciekawe utwory skomponowane na dwa głosy wokalisty i śpiewającego gitarzystę robiły wrażenie. Całość podana poprawnie technicznie. Jednak w połowie koncertu zespól przygotował kolejną niespodziankę w postaci drugie głównego wokalisty zmieniając poprzedniego niestety ograniczenia czasowe nie pozwoliły posłuchać zespołu dłużej niż 30 minut.
Jako trzecia w kolejności na scenie zlokalizowanym przy placu na terenie Uniwersytetu Zielonogórskiego zaprezentowała się rodzima hard-coreowa formacja SOPHIE SCHOLL ze swoim pół -godzinnym solidnym rasowym old schoolowym hard-coreowym setem. Kwartet z Zielonej Góry zaprezentował się z bardzo dobrej strony prezentując solidny warsztat, melodyjne hard-coreowe brzmienie i umiejętności. Wokalista angażując się zdzierał na scenie gardło eksponując doskonałe umiejętności wokalne. Zachęcał publiczność do jeszcze większej zabawy i szaleństwa pod sceną w ten upalny lipcowy wieczór. Jeden z fanów doskonale czując klimat skakał energicznie pod sceną, natomiast kilku długowłosych wymiatało pod barierkami w rytm swoimi długimi batami. Słychać było nieprzeciętne umiejętności perkusisty, który walił rytmicznie w zestaw perkusyjny. Grupa zaprezentowała swoje polskojęzyczne kawałki oraz kilka coverów.
Po krótkiej i sprawnie przeprowadzonej przerwie technicznej eksplodowała formacja POST SCRIPTUM z Kamiennej Góry prezentująca anglojęzyczną nowoczesną mieszankę melodyjnej odmiany muzyki metalowej oraz death i hard-core’owej na dobrym poziomie. Publiczność śmielej ruszyła do zabawy pogując. Wokalista z charakterystyczną grzywką wił się na scenie i eksponował swoje umiejętności wokalne i show jak przystało na solistę tego typu muzyki. Kwintet z Kamiennej Góry pokazał się z równie dobrej strony prezentując wyśmienity niespełna godzinny set, w którym na plan pierwszy wybijała się melodyjność autorskich kompozycji tejże niedawno reaktywowanej formacji.
No i na koniec po godzinie dwudziestej pierwszej zaprezentowała się znana już publiczności zielonogórskiej formacja PATHFINDER z Wałcza, która ostatnio czynnie startowała w szeregu przeglądów i festiwali muzycznych na terenie całego kraju będąc jej laureatem. Porządna dawka melodyjnego i symfonicznego power metalu rozgrzała publiczność, która z wielkim aplauzem przyjęła występ hedlinera imprezy. Sześciu członków zespołu zaprezentowało niesamowite show perfekcyjnie odgrywając swoje autorskie anglojęzyczne kompozycje oraz dwa cowery z repertuaru gwiazd muzyki rozrywkowej. Gdy słońce chyliło się już ku horyzontowi nie daleko sceny zaczęły ziać ogniem przybyłe smoki w postaci zespołu „FIRESHOW”, który urozmaicił koncert zespołu PATHFINDER Fani wywołali muzyków na jeden bis, podczas którego wybrzmiał jeden z tychże coverów wykonany na styl powermetalowy. Koncert niestety musiał skończyć się przed dwudziestą drugą. [zapraszamy do obejrzenia galerii]
Redaktor: . ., Wyświetleń: 1202 [do góry]
QooFTcizJtHVlYzESyx (pokaż więcej)
Y2Ar1f xmqrtfiojyfc, [url=http://wfzfzouxasuw.com/]wfzfzouxasuw[/url], [link=http://mpsykqqlaqck.com/]mpsykqqlaqck[/link], http://vbuswaalghtr.com/
Data: 2012-05-12 12:07:14 [więcej]
Sklep - losowe towary
|
Wywiady
Statystyka
|