|
Artykuł
16 listopada 2010 (15:36)
SABATON/ ALESTORM/ STEELWING – Pod Palmą, Rzeszów 12.11.2010
Wieczór zapowiadał się dość interesująco. Niestety nie dotarłam na supporty, poniekąd przez złą informację … nie będę rozwijać tego wątku, bo musiałabym wytknąć karygodne błędy dziennikarskie. No i stało się, na scenę wszedł SABATON i bez ogródek, bez zbędnego gadania zaczęli grać. Flesze błyskały, wilgoć kapała z sufitu (klima bardzo kiepska swoją drogą), aż tu nagle pod barem zjawili się chłopaki z STEELWING, no i zobaczyłam ich na żywo. Trochę nie tak jak myślałam, ale zawsze to coś. Chwilę pogadałam z wokalistą, jeśli można darcie się do ucha nazwać rozmową. Nie nazwałabym tego wywiadem, ale krótkie i oczywiste przesłanie Szwedów jest takie: Polska jest zajebista i basta! Podobało im się to, ze na koncercie jest tyle dzieci, które interesują się taką muzyką. Co działo się pod sceną nie mogłam zobaczyć dokładnie, ale naprawdę było gorąco. Chłopaki zagrali kawałki ze swojej nowej płyty "Coat Of Arms" oraz kultowy już w Polsce 40:1. Nie obyło się bez polskiej flagi, która to gościła już na krakowskim koncercie. Niektórzy oburzają się, gdy słyszą, że wszystko było wyreżyserowane, ale taki jest już show biznes, nie obejdzie się bez tego. Najważniejsze jest to, że zagorzałym fanom to się podoba, a to tylko świadczy o tym, że SABATON bardzo sprytnie kieruje swoją karierą. Gdy tak sobie stałam, okazało się, ze koncert już się kończy (a ja dopiero się rozgrzewałam). Mogli zagrać dłużej, czego wyraźnie dopraszała się publika. Teraz przyszła najgorsza cześć wieczoru – odbiór odzienia wierzchniego. To było prawdziwe piekło i nie wiem nawet czy czułam siarkę, czy smród litrów wylanego potu. Wszyscy ściśnięci, ludzie się prawie deptali. Ja jestem dość niska i gdyby nie mój kolega jestem pewna, ze nie dałabym rady. Stałam tak chyba z 20 minut, ale przynajmniej nasłuchałam się świeżutkich relacji z koncertu. Najgłośniejsze były oczywiście dziewczyny, które to wymieniały się nawzajem wrażeniami, jedna nawet pocałowała Rikarda i chciała, żeby cały świat się o tym wiedział heheheh. Może pisząc o tym spełniam jej marzenie. W ogólnej ocenie koncert jako show bardzo udany, tylko trochę za krótki. Klimatyzacja zawiodła i to na całej linii, informacja o koncercie też była trochę chaotycznie podawana. Najważniejsze, że fani byli w 100% usatysfakcjonowani. [zapraszamy do obejrzenia galerii] oraz obejrzenia relacji ze spotkania z fanami z zespołem SABATON w rzeszowskim Empiku
NiJzjYlyxVLfGCLvwtI (pokaż więcej)
w7yBAf zousecrwaukl, [url=http://zdtcnzfwxrvu.com/]zdtcnzfwxrvu[/url], [link=http://fueltxfnppal.com/]fueltxfnppal[/link], http://bopqonrnaiol.com/
Data: 2011-04-05 22:27:59 [więcej]
Podobne
ARTYKUŁY
Sklep - towar powiązany z artykułem
|
Wywiady
Relacje
Statystyka
|