21 maja 2012, Poniedziałek

Artykuł

16 listopada 2010 (15:36)

SABATON/ ALESTORM/ STEELWING – Pod Palmą, Rzeszów 12.11.2010

Wieczór zapowiadał się dość interesująco. Niestety nie dotarłam na supporty, poniekąd przez złą informację … nie będę rozwijać tego wątku, bo musiałabym wytknąć karygodne błędy dziennikarskie.
W każdym razie wchodzę, tylko gdzie? Do największej sauny jaką widziałam. Studencki Klub Pod Palmą wypełniony był po brzegi!! Tłum składał się z tak różnorodnej wiekowo publiczności, że szczerze zaimponowało mi to. Okazuje się, że muzyka jednak łączy pokolenia. Kiedy dopchałam się na sam koniec sali, pod bar (gdzie było nawet luźno) dowiedziałam się, że chłopaki STEELWING i ALESTORM dość mocno rozgrzali atmosferę przed daniem głównym. Strasznie żałowałam, że nie usłyszałam STEELWING na żywo. Teraz już tylko było słychać SABATON !!



Dla mnie ten zespół jest w pewnym sensie bardzo dobrze wypromowaną szwedzką marką. W tak krótkim czasie zdobyli serca tylu Polaków, że nasuwa się pytanie: jak oni to zrobili? Odpowiedź jest prosta – my Polacy uwielbiamy jak wychwala się nasze męstwo. Nie będę się tu rozpisywać o ideologii, bo dla mnie w tym momencie najważniejsza była muzyka. Przyznam, że nie jestem wielką fanką SABATON, chociaż mam do nich sentyment – przypominają mi muzycznie moją kapelę z podwórka MONSTRUM. Tylko teraz pytanie, kto do kogo podobny. Zostawmy to. Skupmy się na koncercie. Oczekiwanie na gwiazdę wieczoru spotęgował kawałek „The final countdown”. Publiczność oszalała i wszyscy zaczęli śpiewać. To mi się podobało.



No i stało się, na scenę wszedł SABATON i bez ogródek, bez zbędnego gadania zaczęli grać. Flesze błyskały, wilgoć kapała z sufitu (klima bardzo kiepska swoją drogą), aż tu nagle pod barem zjawili się chłopaki z STEELWING, no i zobaczyłam ich na żywo. Trochę nie tak jak myślałam, ale zawsze to coś. Chwilę pogadałam z wokalistą, jeśli można darcie się do ucha nazwać rozmową. Nie nazwałabym tego wywiadem, ale krótkie i oczywiste przesłanie Szwedów jest takie: Polska jest zajebista i basta! Podobało im się to, ze na koncercie jest tyle dzieci, które interesują się taką muzyką.
Koledzy porobili sobie fotki z chłopakami (ja nie lubię być na zdjęciach) i oczywiście nauczyliśmy ich polskiego „Na zdrowie!”. Wszystko to oczywiście działo się w głośnej oprawie SABATON.



Co działo się pod sceną nie mogłam zobaczyć dokładnie, ale naprawdę było gorąco. Chłopaki zagrali kawałki ze swojej nowej płyty "Coat Of Arms" oraz kultowy już w Polsce 40:1. Nie obyło się bez polskiej flagi, która to gościła już na krakowskim koncercie. Niektórzy oburzają się, gdy słyszą, że wszystko było wyreżyserowane, ale taki jest już show biznes, nie obejdzie się bez tego. Najważniejsze jest to, że zagorzałym fanom to się podoba, a to tylko świadczy o tym, że SABATON bardzo sprytnie kieruje swoją karierą. Gdy tak sobie stałam, okazało się, ze koncert już się kończy (a ja dopiero się rozgrzewałam). Mogli zagrać dłużej, czego wyraźnie dopraszała się publika. Teraz przyszła najgorsza cześć wieczoru – odbiór odzienia wierzchniego. To było prawdziwe piekło i nie wiem nawet czy czułam siarkę, czy smród litrów wylanego potu. Wszyscy ściśnięci, ludzie się prawie deptali. Ja jestem dość niska i gdyby nie mój kolega jestem pewna, ze nie dałabym rady. Stałam tak chyba z 20 minut, ale przynajmniej nasłuchałam się świeżutkich relacji z koncertu. Najgłośniejsze były oczywiście dziewczyny, które to wymieniały się nawzajem wrażeniami, jedna nawet pocałowała Rikarda i chciała, żeby cały świat się o tym wiedział heheheh. Może pisząc o tym spełniam jej marzenie.



W ogólnej ocenie koncert jako show bardzo udany, tylko trochę za krótki. Klimatyzacja zawiodła i to na całej linii, informacja o koncercie też była trochę chaotycznie podawana. Najważniejsze, że fani byli w 100% usatysfakcjonowani.



[zapraszamy do obejrzenia galerii]



oraz obejrzenia relacji ze spotkania z fanami z zespołem SABATON w rzeszowskim Empiku

http://metal.shemir.pl/artykul-598-kod-sabaton-w-rzeszowskim-empiku-end.xhtml


Redaktor: Paulina Majchrowska, Wyświetleń: 544 [do góry]


NiJzjYlyxVLfGCLvwtI (pokaż więcej)
w7yBAf zousecrwaukl, [url=http://zdtcnzfwxrvu.com/]zdtcnzfwxrvu[/url], [link=http://fueltxfnppal.com/]fueltxfnppal[/link], http://bopqonrnaiol.com/

Data: 2011-04-05 22:27:59 [więcej]
Podobne

ARTYKUŁY

Lp Tytuł Data
1 Relacja z Metal Hammer Festival 2011 #561 15 sierpnia 2011 (21:45)
2 OBITUARY, GRAVE, PATHOLOGY - Klub Progresja 13 kwiecień 2011r. #429 17 kwietnia 2011 (15:59)
3 WAKE THE NIGHT TOUR 2011 - K17 Berlin - SIX FEET UNDER, DEBAUCHERY, GODDAMN, HASTUR, DUST BOLT, PERVERSE #648 17 kwietnia 2011 (10:56)
4 Blackstok Offensive w Progresji - zdjecia #442 14 lutego 2011 (21:20)
5 DARK UNITY TOUR 2011 #447 11 lutego 2011 (22:19)
Sklep - towar powiązany z artykułem
Statystyka

Łukasz Kryściak © 2010 - 2012 metal.shemir.pl, Wszystkie prawa zastrzeżone!