|
Artykuł
15 listopada 2010 (19:18)
Relacja Rebellion Tour Vol II
Chyba większość wielbicieli ostrego i siermiężnego brzmienia czekało na start trasy Rebellion Tour Vol II. Była to seria 13 koncertów, której headlinerem był powracający na scenę, po tragicznych wydarzeniach, zespół Decapitated. Towarzyszyły mu czołowe kapele – Hate, Christ Agony, Vedonist, Nammoth oraz Nerve, a nad całością trasy czuwała Sophira Management. 13 października metalowa bandera odwiedziła Rzeszów. Zespoły wystąpiły w klubie LIVE, który po raz kolejny udowodnił, że jest idealnym miejscem na tego typu imprezy. Punktualnie o 17.30 otwarto bramy i tłumnie zgromadzona publika zaczęła przenikać mury LIVE. O 18.00, bez zbędnych ceregieli, rozpoczęto wieczór koncertowy. Jako pierwszy wystąpił włoski zespół Nerve . Włosi zafundowali niezwykle ekspresywny set, pełny „metalicznych” riffów i bardzo fajnie wkomponowanych w nie wokali. Pierwszy raz ich widziałam i szczerze powiem, że są naprawdę dobrze prezentującą się kapelą. Aż szkoda, że tak krótko grali… Zaraz po nich na scenę wkroczył Nammoth . Tu już trochę inne brzmienie, głębsze, bardziej growlowane – co zresztą widać po posturze wokalisty, który ma w sobie mnóstwo pary. Było mocno, nisko, podziemnie. Bardzo czekałam na występ Vedonist , gdyż „wypożyczonym” na trasę wokalistą był Pach, znany z Huge CCM, i udzielania się np. we Frontside czy Newbreed. Bardzo zatem korciło mnie, da radę czy nie z dość specyficznym repertuarem Vedonistów. Oczywiście dał, bo już pierwsze dźwięki utwierdziły mnie w przekonaniu, że wybór był trafny. Vedonist działa na mnie hipnotyzująco, ma w sobie coś tak dziwnego, co przyciąga pierwszym muśnięciem struny. A jak już o strunie mowa, to drugą zmianą w składzie był gitarzysta- zamiast Xana zagrał gitarman z Małej Herby. Mimo roszad w składzie, dźwięki były jak zwykle na najwyższym poziomie, energetyczne, przeszywające i po prostu świetne. Po Vedonist przyszedł czas na kolejny zwrot akcji, czyli kolejną perełkę Christ Agony . Chłopaki w tym roku obchodzą XX lecie działalności, zatem ich występ był wyjątkowy. Cezar wie jak wokalem operować i czyni to w sposób rewelacyjny. Jego screamy przeszywają. Osobiście rozwalił mnie „wyśpiewany” kawałek ostatniego utworu, czego bym się nie spodziewała. Aż zaczęliśmy falować w naszej loży. Set był „przekrojówką” twórczości, co pozwoliło odświeżyć sobie starsze kompozycje. Co dobre szybko się jednak kończy i po chwili na ustawienie sprzętu na scenę wkroczył HATE . Mój kolejny ulubieniec. Ale będąc jak najbardziej obiektywną wypadli…genialnie! Nasz towar, sory za wyrażenie towar, eksportowy! To się musi sprzedawać, a przede wszystkim podobać. Oprócz rewelacyjnej oprawy wizualnej – bandery, Om-egowe statywy, make-upy i moje ulubione „kiecki” brzmienie Hate z koncertu na koncert jest coraz bardziej zagraniczne, w tym mega dopracowane i świeżutkie, gdyż chłopaki zaoferowali kawałki nie tylko z poprzednich płyt ale także z „Erebros”, która ma premierę 15 listopada. Hate udowadnia na każdej linii, że nie gra z przypadku, wie jak oczarować, a raczej zaczarować publiczność, bo ta już do końca występu szalała owładnięta hate’ową nutą. Wybija 22.30, wg naszego rozkładu na scenę ma wejść, co też czyni, gwiazda – Decapitated . Po mroczno-star wars’owym intro na scenie kolejno pojawiają się Krimh, Vacek, Heinrich i Rafał. Byłam bardzo ciekawa wokalu Rafała, znanego nam z Kethy, bo przecież Decapitated to swoistego rodzaju legenda. Jak ryknął zrozumiałam – nie będzie oszczędzania, mamrotania i cudowania. Będzie zło, zniszczenie i masakra! Rafał brawo, świetny wokal, bez dwóch zdań idealnie dobrany do repertuaru i wizji, jaką przekazują nam w swoich tekstach Decapi. O Heinrichu dużo mówić nie trzeba, po prostu szał ciał (aż chciałoby się tak dobrze władać basem). Krimh, kolejny nowy „nabytek” napierniczał ile wlezie. Podsumowując, świetnie przygotowana trasa. W Rzeszowie za jej organizację odpowiadali OKOART MANAGEMENT oraz klub LIVE . Wszystko w czasie, który był narzucony, żadnych obsuw, czekania. Luksusowe brzmienie, luksusowy koncert, luksusowe zespoły. Zatem czego chcieć więcej? Chyba tylko kolejnej edycji Rebeli...
Redaktor: Ilona Matuszewska, Wyświetleń: 350 [do góry]
fydNCyUKuDWhbi (pokaż więcej)
VWYqyz cfxtglvfuhli, [url=http://kyanazpbitlt.com/]kyanazpbitlt[/url], [link=http://vcylbhwuwdib.com/]vcylbhwuwdib[/link], http://nsmfjbixgbha.com/
Data: 2011-04-05 23:18:19 [więcej]
Podobne
ARTYKUŁY
Sklep - losowe towary
|
Wywiady
Recenzje
Statystyka
|