05 sierpnia 2010 (19:49)
Grave- "Burial Ground", recenzja
Szwedzka scena deathmetalowa jest chyba jedną z najbardziej znanych na świecie w tej odmianie ciężkiej muzyki. W końcu to właśnie z tego kraju skandynawskiego pochodzą takie gwiazdy jak BACKSLASHE, ENTOMBED czy DISMEMBER. Skoro o takich wielkich formacjach mowa, to bez wątpienia wśród tej wyliczanki nie powinno zabraknąć GRAVE, legendy nie tylko death metalu, ale i całej sceny metalowej Ta fenomenalna kapela wydała ostatnimi czasy płytę o bardzo wdzięczniej nazwie "Burial Ground".
Proszę mi wybaczyć bezpośredniość, ale już na wstępie muszę zaznaczyć, że nie jest to najlepszy krążek tej grupy w całej dwudziestodwuletniej karierze.
Pierwszy kawałek to "Semblance In Black", w którym panowie z Visby postanowili nie bawić się w żadne śmieszne intra z tego tytułu, iż jest to pierwszy utwór. Jest szybko, jest brutalnie, jest metalowo. Czego więcej chcieć? Mniej więcej w połowie dochodzi do pewnego zwolnienia, mimo to, ten zabieg nie ujmuje za grosz tej szybkości. Przeciwnie, dodaje raczej, nazwijmy to, pewnej nutki mroku. Zapewne trochę zaskakujące może się okazać zakończenie zagrane na... pianinie
Szybko za nim nasze głośniki raczy "Dismembered Mind". Jest to bardzo dobry numer. Posiada wszystkie najlepsze elementy death metalu, a przede wszystkim, wspomnianą już przy okazji poprzedniego songu, szybkość. Niestety, nie zaskakuje on w niczym, a już na pewno nie posiada żadnego szczególnego elementu. No, może poza długim zakończeniem, które przechodzi w kolejny numer, jakim jest "Ridden With Belief". Ten kawałek zaczyna się wyjątkowo wolno. Powiedziałabym, że niemal doomowo. Dopiero po kilkunastu sekundach, gra perkusji próbuje to jakby wynagrodzić i nadrobić zwolnionego tempa.
Szkoda, że panowie tylko na chwilę postanowili się rozkręcić, bo w następnym utworze, jakim jest "Conquerer" znów nie powala na kolana prędkością. Na szczęście ucho może nacieszyć wspaniała gra gitarzystów, którzy zdaje się, wylewają z siebie siódme poty.
Wszystko się zmienia przy piątym numerze, "Outcast". Szwedzi może chcieli odpokutować za wolne tempa, jakimi nas uraczyli w poprzednich kawałkach. Tu na ogromne słowa uznania zasługuje mordercza gra bębnów, które pędzą, jak to się mówi, "na łeb, na szyję". W prawdzie gdzieś w połowie utworu znów wchodzi lekkie spowolnienie, acz ten zabieg był jak najbardziej udany, bo tuż za nim mamy do czynienia z kolejnymi szatańskim rytmami.
Prz tym deathmetalowcy z Visby postanowili pozostać trochę dłużej, prezentując nam i naszym uszom następny song, zatytułowany "Sexual Mutilation". Co tu dużo mówić, skoro szybki, to według mnie jeden z najlepszych.
"Bloodtrail", czyli kolejny na liście numer szczególnie zasługuje na uwagę. Dlaczego? Ponieważ gościnnie na gitarze pojawił się Karl Sanders z NILE. Chyba nie muszę dodawać, że to dobry kawałek, prawda?
Dalej dostajemy tytułowy "Burial Ground", najdłuższy utwór na płycie. Kolejny wolny i niczym szczególnym nie wyróżniający się numer. A właściwie jest nieco usypiający.
Dziewiąty, ostatni już numer to "Liberation", szybki pozwalający słuchaczowi trochę przebudzić po tej ponad siedmiominutowej "kołysance" w klimacie doommetalowym. Szkoda tylko, iż słuchając go odnosi się wrażeni, że tak szybko się skończył, jak zaczął.
Bez wątpienia jednym z najciekawszych elementów całości jest grafika. Okładka aż się prosi o to, by ją przejrzeć bardzo wnikliwie. Zresztą, monstrum na styl żywego trupa z wbitymi trzema odwróconymi krzyżami w czoło, zajmujący niemal, że całość powierzchni, mówi sam za siebie.
Podsumowując cały album, stwierdzam, że jest on tylko dobry. Bo gdyby był genialny, to czy zawierałby takie zbędne elementy jak zbyt długie zwolnienia, czy usypiające gitary? Szkoda, że takie słowa muszę napisać w przypadku tej legendy. Aczkolwiek świat pamięta, iż nawet więksi weterani metalu popełniali dużo gorsze albumy, bo jak wcześniej wspomniałam, jest to dobry krążek, choć można by go trochę dopracować. Bez wątpienia trzeba się z nim bardziej obeznać i osłuchać. Choć ja osobiście wolałabym powrócić do wcześniejszych dokonań zespołu. Natomiast maniakom grupy życzę powodzenia oraz wytrwałości w poznawaniu krążka.
Tytuł: "Burial Ground"
Wydawca: Regain Records
Data wydania: 14 czerwca 2010r.
Track lista:
1.Liberation
2.Semblance In Black
3.Dismembered Mind
4.Ridden With Belief
5.Conquerer
6.Outcast
7.Sexual Mutilation
8.Bloodtrail
9.Burial Ground
Skład:
Ola Lindgren- wokal, gitara
Fredrik "Fredda" Isaksson- bas
Ronnie Bergerståhl- prekusja
Ocena: 4
Redaktor:
Monika Smolik, Wyświetleń:
933 [do góry]